Szanowni
Państwo!
Urodziłem
się w Mikołowie 22 lutego 1957 roku.
Jednak od najmłodszych lat mieszkam w Podlesiu, które liczy sobie już
ponad 750 lat. Obecnie jest to dzielnica Katowic. Zgodnie ze swoja nazwą
jest tu dużo zieleni, a bliski las przypomina o sobie poprzez swoich
ptasich mieszkańców.
Maluję obrazy olejne w konwencji realistycznej o charakterze
symboliczno-metaforycznym. Moje obrazy oddają nastroje, uczucia i pewne
przemyślenia, które stanowią o jakimś wspólnym klimacie, który na
pewno Państwo dostrzeżecie. Jedno jest pewne, łatwiej mi wypowiadać
się poprzez moje obrazy niż słowem pisanym, tam mogę "mówić"
formą i barwą.
Od
najmłodszych lat największych wzruszeń i najgłębszych przeżyć
dostarczały mi ilustracje czytanych baśni Andersena, braci Grimm. Pociągały
mnie tajemnicze zamki, pałace, ogrody i cały ten zaczarowany świat.
Pewnego
razu - kiedy byłem jeszcze małym chłopcem - rodzice zabrali mnie do
niedalekiej Pszczyny, aby mi pokazać tamtejszy pałac Hochbergów. Byłem
oszołomiony tym co zobaczyłem. Poczułem, że przekraczam pewną
granicę... Bo oto na jawie materializował się ów cudowny świat baśni
- nie wiedziałem, że świat taki istnieje naprawdę. Szczególne wrażenie
wywarły na mnie obrazy, które tam wisiały na ścianach. Od tego
momentu zaczęła się moja przygoda ze sztuką.
Pierwszą
prawdziwą fascynację malarstwem światowym przeżyłem w Petersburgu
(wtedy był to Leningrad), gdzie przez wiele godzin krążyłem wśród
obrazów. Tam odkryłem Rembrandta. Odchodziłem i wracałem, czasem długo
studiowałem jakieś płótno. Jeden z obrazów zrobił na mnie wrażenie
tak wielkie, że do dziś pamiętam każdy drobiazg, mieniące się
farbami grudki farby tak precyzyjnie tworzące obraz. Byłem wtedy młodym
chłopcem - więc uczyłem się i zachwycałem malarstwem najwyższego
lotu.
Szkoła
średnia to katowickie Liceum Sztuk Plastycznych, potem Akademia Sztuk
Pięknych (filia katowicka krakowskiej uczelni). Dyplom zrobiłem z
grafiki książkowej i malarstwa w 1983 roku.
Podczas studiów na Akademii uczęszczałem przez 3 lata na zajęcia w
Pracowni Rysunku i Malarstwa Jerzego Dudy-Gracza, a następnie przez rok
do pracowni, którą prowadził Jacek Rykała.
Tak
więc już na studiach ugruntowało się moje przekonanie, że malarstwo
to moja jedyna droga.
Los
uśmiechnął się do mnie, gdy okazało się, że niedługo po ukończeniu
studiów - mogę wyjechać na dłuższy pobyt do Londynu. Tam w Natonal
Gallery czy Tate Gallery mogłem do woli obcować z malarstwem światowym
na najwyższym poziomie. Z perspektywy czasu mogę stwierdzić, że ten
pobyt był dla mnie niezwykle ważny poznawczo i emocjonalnie. Do dziś
te doświadczenia i wrażenia są we mnie i pomagają mi w mojej pracy.
Najwyższy
czas powiedzieć kilka słów o obrazach tu prezentowanych. Nie tytułuję
ich celowo, chcę w ten sposób zostawić odbiorcy swobodę
interpretacji, zdając się tym samym na intuicję i wrażliwość
wszystkich, których moja twórczość może zainteresować. Nie chcę
więc podpisami sugerować niczego, ponieważ w moim przekonaniu było
by to pewnym zawężeniem i ograniczeniem możliwości interpretacji
poprzez z góry narzucone sugestie.
Kilka
przykładów mojej twórczości prezentowanych w tej internetowej
galerii podzieliliśmy na cykle tematyczne:
1. Wnętrza, 2. Portrety, 3. Pejzaże, 4. Ogrody i 5.
"Reklama".
Wszystkie
te obrazy poprzedzają - dwa najważniejsze w mojej twórczości, które
nie można przypisać do żadnej z prezentowanych grup. Każdy będzie
wiedział o jakie obrazy chodzi i może domyślać się jak silne
uczucia towarzyszyły powstawaniu tych ogromnych płócien.
Pozostawiam
Państwu moje obrazy do własnych przemyśleń, refleksji i
kontemplacji. Największą satysfakcją i radością jest dzielenie się
tym co nadaje sens mojemu życiu...
Grzegorz
Bialik