Antykwariat "Przy Galerii" ul. Zapiecek 1 w Warszawie
ma zakaz sprzedaży książek, a literatury przede wszystkim.

   

13 kwietnia 2005

 List otwarty do Prezydenta Miasta

 

LIST OTWARTY

 

Marek Lewandowski                                                                            Warszawa, dnia 13 kwietnia 2005 r.

bukinista staromiejski

tel. 0 501 153 348

                  Szanowny Pan

                          Profesor Lech Kaczyński

                             Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy

                                       

         Zwracam się Pana Prezydenta z uprzejmym pytaniem: czy istnieje jakikolwiek powód prawny, czy racja społeczna, aby wydać zakaz handlu książką.

Ja Marek Lewandowski, zwykły uliczny sprzedawca starych książek zwracam się do Pana Prezydenta z wielkim poczuciem krzywdy i braku sprawiedliwości.

W pierwszych dniach kwietnia 2005 r. odwiedziła moje stoisko bukinistyczne urzędniczka Zarządu Terenów Publicznych i poinformowała mnie (zapewne na polecenie swojego kierownictwa
(o zakazie sprzedaży literatury, w tym również varsavianów. Mają pozostać tylko przewodniki i albumy oraz pocztówki i foldery (?).

Jestem antykwariuszem warszawskim od ponad 20-tu lat. Prowadziłem wiele lat własny sklep, a od 1994 roku prowadzę „Antykwariat „PRZY GALERII” - jako rozbieralne stoisko z książkami. Specjalizuję się w wydawnictwach z zakresu antykwariatu współczesnego, ze szczególnym uwzględnieniem varsavianów, klasyki polskiej i obcej oraz nauk humanistycznych. Stoisko to usytuowane jest na Starówce - Zapiecek róg Świętojańskiej.

         6 grudnia 2004 r. złożyłem, podobnie jak każdego roku wniosek o zawarcie ze mną umowy na dzierżawę terenu (zajęcie pasa drogi). Na żądanie służb ZTP wniosek ten ponowiłem na specjalnym druku o tej samej treści. Wnioskowałem jak zwykle od 10 lat o to, żeby zajęty pas drogi (3 m2) wykorzystywać pod sprzedaż książek antykwarycznych, varsavianów, albumów, map, przewodników. W odpowiedzi 4 marca 2005 r. doręczono mi decyzję nr 79/95 w której mnie czyli podmiotowi gospodarczemu o nazwie Antykwariat „Przy Galerii”  zezwolono na zajęcie jezdni o powierzchni 2 m2 w celu sprzedaży pocztówek, map, przewodników, folderów oraz albumów o Polsce i Warszawie.  W decyzji tej nie uwzględniono mojej prośby o przywrócenie większej powierzchni stoiska, a przede wszystkim pominięto całkowicie wydawnictwa książkowe i varsaviana. W ten sposób antykwariusz i bukinista został pozbawiony możliwości wykonywania swojego zawodu, a tym samym mieszkańcy miasta i odwiedzający nas goście i turyści zostali pozbawieni możliwości nabycia starej, dobrej i taniej ksiązki. W chwili obecnej moje odwołanie od decyzji ZTP skierowałem do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, ponieważ uważam, że brak podstaw prawnych i społecznych do zakazania mi handlu dobrą ksiązką.

         Dziwne jest też, że od grudnia 2004 r. do kwietnia 2005 r. nikt nie uprzedził mnie, że handel książką będzie zabroniony. Mam pewien zapas książek, kupowałem następne - zamówione przez wiernych klientów, mam więc sprzedawać spod lady? W aspekcie tej sprawy jak można pogodzić się z obfitością plastikowych syrenek, potwornych pamiątek, sprzedawanych przez nielegalnych handlarzy, a ZTP ściga legalnych kupców posiadających odpowiednią wiedzę i uprawnienia.

 

                                                                  Z poważaniem