Edward Lutczyn to artysta, którego życiorys każdy sobie w encyklopedii przeczyta, a przedstawiać Go nikomu nie trzeba. Wystarczy spojrzeć na rysunek, plakat - od razu wiadomo - Lutczyn.
Człowiek, któremu zawdzięczamy uśmiech, refleksję i milsze spojrzenie na życie, zilustrował 130 książek, wydał siedem zbiorów własnych rysunków satyrycznych. Współpracuje z wydawnictwami polskimi i niemieckimi, z czasopismami od "Playboy'a" do "Świerszczyka" bawiąc dzieci i rozweselając rubasznie  tych - nieco starszych. W jego dorobku znajdziemy i serię pocztówek, i serię plakatów, projekty scenograficzne dla teatrów, seriali animowanych, projekty okładek i "...wielkie duże mnóstwo" dobrego, inteligentnego humoru. Edward Lutczyn miał ponad 60 wystaw indywidualnych, brał udział w ponad 120 wystawach zbiorowych. Wymieniać nie będziemy, bo miejsca nie starczy.
Po dzisiejszym wernisażu, przez najbliższe 2 tygodnie rysunki Lutczyna można obejrzeć w galerii Zapiecek na warszawskiej Starówce. Długotrwałe namowy i narady szefowej Galerii Pani  Mirosławy Arens z Artystą, zaowocowały rysunkami mniej znanymi. Być może nawet, tu wystawiane są po raz pierwszy rysunki w tak dużej formie, mniej znane w dorobku Pana Edwarda.
Zobaczyć trzeba koniecznie.


prac kilka ..za kotem