Elżbieta

 

Elżbieta, Ella, Bessie, Eliza, Lizka, Jelisawieta...
Tak mało miejsca zajmuje - słodka, łagodna kobieta.
Prócz brzydkiej królowej angielskiej o twarzy ostrej, nadto płaskim biuście,
wszystkie były sercom miłe, podobne białej puszystej jedwabnej chuście;
podobnie różowym jabłoniom, podobnie kwitnącym migdałom;
niepojęte wobec szeptu pychy, obce rozpustnym szałom;
podobne cieniom od żagli; podobne księżycowej poświacie...
I dziś każda niesie dary nędzarzom w królewskiej ukryte szacie.

A jeśli dotknie jałmużny człowiek smutny, choć w majętność bogaty,
to chleb niesiony biedako dla niego zamieni się w kwiaty.

Kazimiera Iłłakowiczówna : PORTRETY IMION.
wyd.1 Poznań 1957, Wydawnictwo Poznańskie