Leśmian - wspomnienia o poecie

Zdzisław Jastrzębski

Objawia się Leśmian jako trzeźwy realista i jako nieobliczalny fantasta. jako ponury odludek i jako towarzyski wesołek. Jako zadumany samotnik i indywidualista oraz jako obdarzony społeczna wrażliwością altruista. jako gardzący tłumem "arystokrata" i jako człowiek widzący właśnie wszelką nędzę. Jako spokojny intelektualista i jako impulsywny uczuciowiec. Jako wyrafinowany esteta i jako zakorzeniony w życiu człowiek. Jako piewca żywiołu natury i jako poeta spraw ludzkich. Jako tchórzliwy karzełek i jako niezłomna, niezależna indywidualność. Jako ostrożny tradycjonalista i jako nieubłagany burzyciel dotychczasowych konwencji poetyckich. Jako bierny, nastawiony na kontemplację impresjonista i jako buntowniczy "istnieniowiec". Jako drążący zagadkę bytu metafizyk i jako urzeczony materią empiryk. jako... jako...

Maria Ludwika Mazurowa

...Ojciec lubił mówić. Lubił rozprawiać o tym, co czytał w tym momencie i co go specjalnie interesowało. W nocy sypiał niewiele.
Jadł dużo i często chorował na żołądek. ...Palił po 75 papierosów dziennie. Pił zabójczo czarną kawę i bardzo mocną herbatę. Trapiły go stale silne bóle głowy, które usuwał proszkami piramidonu.
Zawsze uśmiechnięty, niesłychanie gościnny...
Ojciec był bardzo przywiązany do Warszawy. lubił kawiarenki warszawskie. Siedział niemal we wszystkich. ..W Ziemiańskiej miał specjalne fory.
Kochał dzieci. obdarzał je improwizowanymi na prędce bajkami.
Przez całe życie zbierał książki. ..Dopiero, kiedy osiedlił się już na stałe w Hrubieszowie, mógł sobie pozwolić na zgromadzenie wspaniałego zbioru książek.

Jan Brzechwa

Pseudonim Leśmiana wymyślił poeta Antoni Lange, kuzyn naszych ojców.
..Leśmian pasjonował się teatrem, miał mnóstwo scenicznych pomysłów, ale tylko niewiele z nich udało mu się zrealizować, prowadził bowiem przez krótki czas teatr w Łodzi, a następnie wespół z Kazimierzem Wroczyńskim w Warszawie i i reżyserował tam sztuki Grabbego, Zeyera, Maeterlincka...
Był on ogromnie oczytany, pasjonował się teorią względności, Freudem, Bergsonem. Ale nade wszystko interesowała go biologia i folklor.
Był ogromnym wielbicielem Poego, którego znał z przekładów polskich, rosyjskich i francuskich. Zresztą sam przetłumaczył dwa tomy jego "Opowieści niezwyczajnych".
Z poetów obcych wielbił Puszkina, cenił Feta, Tiutczewa, Balmonta.. Uwielbionymi jego poetami byli Baudelaire, Rimbaud i Verlaine.
Bolesław interesował się młodą poezją polską, ale był bardzo wymagający i surowy w ocenach.. Spośród młodych poetów cenił najwyżej Tuwima i Lechonia. Nie aprobował futurystycznych wierszy Brunona Jasieńskiego...
Sytuacja materialna Leśmiana, poza krótkim okresem notariatu, była zawsze opłakana.
Leśmian był szczupły, wątły, z lekka przygarbiony. Włosy blond znacznie przerzedziły się w ostatnich latach jego życia. Miał wydatny orli nos, małe usta ozdobione jasnym wąsem, oczy niebieskie okolone jaśniejszymi jeszcze rzęsami, ręce ładne i delikatne. ..Nie dbał o elegancję, ale był zawsze starannie i schludnie ubrany.
Usposobienie miał pogodne, lubił żartować i dowcipkować, śmiał się łatwo i chętnie. ...Usposobienie miał towarzyskie, a w obcowaniu był miły i łatwy.
Nie posiadał zmysłu praktycznego, żył w świecie fantazji, budował zamki na lodzie i wierzył zawsze w zdobycie fortuny na loterii lub na ruletce. Nie był oderwany od życia, ale był całkowicie niezaradny.
Bolesław był bardzo łagodny, pełen dobroci. Ale charakter miał porywczy.

Julian Tuwim

Kochałem i lubiłem Bolesława Leśmiana. I wielbię dużo jego wierszy. Jeżeli się poezje do pereł i kosztowności przyrównywa - dorobek Leśmiana jest nieprzebranym skarbcem.
Toczył po tym świecie Bożym wątłe swe ciałko, zdumiony, że chodzi, że ludzie dookoła, przerażony bełkotem, chaosem i turkotem nieistotnych zdarzeń - On, przybysz z niewspółmiernych z istniejącym światem stron, Ptak Fantastyczny, dziwnym a złośliwym zrządzeniem losu skazany na dwunożny, nieskrzydlaty byt na ziemi. Jeżeli gdzieś w zaświatach, w niebiosach i zamyśleniach istnieje nieobjęte zmysłami Państwo Poezji - to nikt inny, tylko Leśmian był na ziemi jego ambasadorem in partibus infidelium.

Zygfryd Krauze

Leśmian czytał przeważnie w łóżku. lubił położyć się wcześnie, jest ciepło, w sąsiednim pokoju lekkie hałasy rozbawionych panienek, oparty o wysoko ułożone poduszki pogrążał się w czytaniu.
Na co dzień Leśmian był człowiekiem nad wyraz skromnym, obca mu była jakakolwiek samoreklama. Nie starał się nigdy skupić na sobie uwagi, czuł się lepiej, gdy był raczej niepostrzegany. Rozmowy towarzyskie prowadził tonem półżartobliwym, szczególnie gdy rozmawiał z paniami, zresztą był dla pań zawsze pełen galanterii. Publicznie poeta nigdy nie przemawiał, nie sposób też było go namówić na wieczór autorski. Stronił od tłumu i większych zebrań. Chętnie natomiast przebywał w szczupłym gronie zaprzyjaźnionych mu ludzi.
Poeta posiadał nadzwyczajne poczucie humoru. Jego znakomity dowcip polegał głównie na kalamburach słownych, na błyskawicznym i zaskakującym uchwyceniu i wykorzystaniu komizmu sytuacyjnego.
polityka się absolutnie nie interesował. Dla ludzi biednych i nieszczęśliwych miał dużo serdecznego współczucia i życzliwości. Nigdy nie odmawiał im swojej pomocy.


To tylko niewielki fragment "Wspomnienia o Bolesławie Leśmianie" wydanego przez Wydawnictwo Lubelskie w 1966 roku pod redakcją Zdzisława Jastrzębskiego skąd zaczerpnąłem cytowane opinie.