|
Maria
Ludwika Mazurowa |
...Ojciec
lubił mówić. Lubił rozprawiać o tym, co czytał w tym momencie i co
go specjalnie interesowało. W nocy sypiał niewiele.
Jadł dużo i często chorował na żołądek. ...Palił po 75 papierosów
dziennie. Pił zabójczo czarną kawę i bardzo mocną herbatę. Trapiły
go stale silne bóle głowy, które usuwał proszkami piramidonu.
Zawsze uśmiechnięty, niesłychanie gościnny...
Ojciec był bardzo przywiązany do Warszawy. lubił kawiarenki
warszawskie. Siedział niemal we wszystkich. ..W Ziemiańskiej miał
specjalne fory.
Kochał dzieci. obdarzał je improwizowanymi na prędce bajkami.
Przez całe życie zbierał książki. ..Dopiero, kiedy osiedlił się już
na stałe w Hrubieszowie, mógł sobie pozwolić na zgromadzenie wspaniałego
zbioru książek. |
|
Jan
Brzechwa |
Pseudonim
Leśmiana wymyślił poeta Antoni Lange, kuzyn
naszych ojców.
..Leśmian pasjonował się teatrem, miał mnóstwo scenicznych pomysłów,
ale tylko niewiele z nich udało mu się zrealizować, prowadził bowiem
przez krótki czas teatr w Łodzi, a następnie wespół z Kazimierzem
Wroczyńskim w Warszawie i i reżyserował tam sztuki Grabbego, Zeyera,
Maeterlincka...
Był on ogromnie oczytany, pasjonował się teorią względności,
Freudem, Bergsonem. Ale nade wszystko interesowała go biologia i
folklor.
Był ogromnym wielbicielem Poego, którego znał z przekładów
polskich, rosyjskich i francuskich. Zresztą sam przetłumaczył dwa
tomy jego "Opowieści niezwyczajnych".
Z poetów obcych wielbił Puszkina, cenił Feta, Tiutczewa, Balmonta..
Uwielbionymi jego poetami byli Baudelaire, Rimbaud i Verlaine.
Bolesław interesował się młodą poezją polską, ale był bardzo
wymagający i surowy w ocenach.. Spośród młodych poetów cenił najwyżej
Tuwima i Lechonia. Nie aprobował futurystycznych wierszy Brunona Jasieńskiego...
Sytuacja materialna Leśmiana, poza krótkim okresem notariatu, była
zawsze opłakana.
Leśmian był szczupły, wątły, z lekka przygarbiony. Włosy blond
znacznie przerzedziły się w ostatnich latach jego życia. Miał
wydatny orli nos, małe usta ozdobione jasnym wąsem, oczy niebieskie
okolone jaśniejszymi jeszcze rzęsami, ręce ładne i delikatne. ..Nie
dbał o elegancję, ale był zawsze starannie i schludnie ubrany.
Usposobienie miał pogodne, lubił żartować i dowcipkować, śmiał się
łatwo i chętnie. ...Usposobienie miał towarzyskie, a w obcowaniu był
miły i łatwy.
Nie posiadał zmysłu praktycznego, żył w świecie fantazji, budował
zamki na lodzie i wierzył zawsze w zdobycie fortuny na loterii lub na
ruletce. Nie był oderwany od życia, ale był całkowicie niezaradny.
Bolesław był bardzo łagodny, pełen dobroci. Ale charakter miał
porywczy. |
|
Julian
Tuwim |
Kochałem
i lubiłem Bolesława Leśmiana. I wielbię dużo jego wierszy. Jeżeli
się poezje do pereł i kosztowności przyrównywa - dorobek Leśmiana
jest nieprzebranym skarbcem.
Toczył po tym świecie Bożym wątłe swe ciałko, zdumiony, że
chodzi, że ludzie dookoła, przerażony bełkotem, chaosem i turkotem
nieistotnych zdarzeń - On, przybysz z niewspółmiernych z istniejącym
światem stron, Ptak Fantastyczny, dziwnym a złośliwym zrządzeniem
losu skazany na dwunożny, nieskrzydlaty byt na ziemi. Jeżeli gdzieś w
zaświatach, w niebiosach i zamyśleniach istnieje nieobjęte zmysłami
Państwo Poezji - to nikt inny, tylko Leśmian był na ziemi jego
ambasadorem in partibus infidelium. |
|
Zygfryd
Krauze |
Leśmian
czytał przeważnie w łóżku. lubił położyć się wcześnie, jest
ciepło, w sąsiednim pokoju lekkie hałasy rozbawionych panienek,
oparty o wysoko ułożone poduszki pogrążał się w czytaniu.
Na co dzień Leśmian był człowiekiem nad wyraz skromnym, obca mu była
jakakolwiek samoreklama. Nie starał się nigdy skupić na sobie uwagi,
czuł się lepiej, gdy był raczej niepostrzegany. Rozmowy towarzyskie
prowadził tonem półżartobliwym, szczególnie gdy rozmawiał z
paniami, zresztą był dla pań zawsze pełen galanterii. Publicznie
poeta nigdy nie przemawiał, nie sposób też było go namówić na
wieczór autorski. Stronił od tłumu i większych zebrań. Chętnie
natomiast przebywał w szczupłym gronie zaprzyjaźnionych mu ludzi.
Poeta posiadał nadzwyczajne poczucie humoru. Jego znakomity dowcip
polegał głównie na kalamburach słownych, na błyskawicznym i
zaskakującym uchwyceniu i wykorzystaniu komizmu sytuacyjnego.
polityka się absolutnie nie interesował. Dla ludzi biednych i nieszczęśliwych
miał dużo serdecznego współczucia i życzliwości. Nigdy nie odmawiał
im swojej pomocy. |