Madonna z Krużlowej

                                   

Madonna z Krużlowej
Jerzy Harasymowicz, Madonny Polskie,
Warszawa 1969

Pełny tekst
wiersza

Cóż tu robi
w muzeum wielkim
ta gór Panna
najpiękniejsza
z czołem wysokim
ten makowy gotyk

W Krużlowej
gdy zbierała jagody
anioł w lejbiku złotym
Synka jej zwiastował

Zamyślona szła miedzami
anioł jak jastrząb wielki
za górę uleciał
co we wsi powiedzą
zamyślona szła miedzami

I był w łopuch zawinięty
Synek
i złożony na
cetynie
i Madonna drobna
jak laleczka z cynamonu
z Synkiem na ramieniu
rajtki rozwieszała
na jodłach

Cóż tu robi 
w wielkim muzeum
w tym wzgórz
sennym przechyleniu

W Krużlowej Madonna
na cielątku brykała
brzany łowiła rękami
do Świątkowej wioski
do matki Anny chodziła
na koper

Smagła była i zielona
drobnym deszczem
pokropiona
na niebieskim wydaniu

Tu w mieście dalekim
w salce złoconej
jak w pustej stodole
jak mak więdnie
Madonna z Krużlowej
bez plonów
w łunie zabobonów

U turkusowych witraży
Madonna z Krużlowej staje
na południe twarzy zwraca
listek złoty
w zielone kraje

I wie
po nieba znakach
że już jesień

Że rudzieje
jej mieszkanie stare
polichromii
złote kłosy
nie zebrane
niebieskie bratki
gotyku

I wie
że już jesień
że pusty na jesionach
chwieje się
kokon kościółka

Madonna z Krużlowej
chodzi nocami
po tych miejskich zaświatach
po muzeum komnatach

Tu grusze posadzę
a tu niech sobie
rośnie jałowiec

A tu moje ścieżki
zarosną porzeczki

Tu moje ścieżki
tu moje

I śpi
w lipach