|
Dbałość
o wszelkie budowle w tym rejonie sprawia, że Toalety (czyste) też
pisze się z dużej litery. Nic sobie z pisowni nie robią żaby, w
wodzie nieco mętnej. Jak widać żaba jedzie na żabie, a jak to wytłumaczyć
dzieciom pozostawiam inwencji opiekunów. W końcu to polskie żaby.
Szare razem, zielona samotna.
Dbałości o odzienie zwiedzających jeszcze nie ma żadnej, bo ławki pędzla
nie widziały od ostatniej epoki lodowcowej. Niektóre nawet spróchniale
nieco, co siadającym o słusznej wadze, może sprawić małą
niespodziankę.
Pamiątki do nabycia przy wejściu w osobnym pawilonie. Malarstwo
tubylcze szeroko reprezentowane w stoiskach przy parkingu. Kolory,
konie, chałupy, do oglądania i czasem straszenia wrażliwych odbiorców
tych dzieł. Jedna z artystek sama objaśnia co widziała malując. |